czwartek, 19 listopada 2015

Zaczęło się

Tak, kosztuje to czas i wysiłek. Trzeba poszukać rozsądnych rozwiązań, czasem błądzi się po omacku, popełnia błędy.

Trzeba być cierpliwym. Nie wszystko od razu da się zrewolucjonizować, działajmy ewolucyjnie - pomalutku, jak woda drąży skałę. Cierpliwość potrzebna jest na każdym kroku w przypadku naturalnych rozwiązań: naturalne mydło musi dojrzeć, zakwas na chleb musi urosnąć, nalewka musi leżakować, mydełko na proszek do prania trzeba zetrzeć, jogurt musi się wygrzać... Cierpliwie i stopniowo trzeba się przestawiać na inne tory.

Jestem nastawiona pozytywnie, rodzina - podejrzliwie :). Wszystkie zmiany idą bardzo powoli, niektóre nawyki bardzo trudno przełamać - lata przyzwyczajeń i ucierania schematów.
Na blogu znajdziecie moje propozycje, wyszperane, adoptowane do warunków, sprawdzone w działaniu, nie jedyne słuszne ale moje. Można korzystać, modyfikować, oswajać, proponować swoje pomysły "na".


poniedziałek, 9 listopada 2015

W czym rzecz?

Rzecz w tym, jak to zrobić? Jak się zbliżyć do natury po tym, kiedy się tak bardzo od niej oddaliliśmy?
Na blogu będę dokumentować moje wysiłki, aby powrócić, aby żyć bardziej prośrodowiskowo, ekologicznie.