piątek, 18 grudnia 2015

Mydło do skóry wrażliwej


Wyjątkowo białe, jak na mydło domowej roboty, o subtelnym zapachu lawendy i delikatne dla skóry. Idealne również dla dzieci.

Składniki na 787 g mydła, przetłuszczenie 5 %:
  • olej kokosowy (80 %) - 400 g,
  • oliwa pomace (20 %) - 100 g,
  • woda destylowana - 190 g,
  • NaOH - 82 g,
  • olejek eteryczny lawendowy lub z drzewa różanego (te olejki są najlepsze do skóry wrażliwej, należy jednak sprawdzić, czy nie uczulają), 
Mydło robi się według standardowego schematu, opisanego w tym poście
To mydło powinno dojrzewać 36 - 48 godzin. Aby je wyjąć należy włożyć je uprzednio na 2 godziny do zamrażalnika, po czym zimne ładnie i bez uszczerbku da się wyjąć z foremek. Położyć od razu w miejsce leżakowania, na ręcznik papierowy lub serwetki na minimum 3 tygodnie. W przeciwnym razie może się słabo pienić i szybko zmydlać. 

Prosty ochronny, zimowy krem do rąk


Ciężki, pachnący ochronny krem, w sam raz na zpierzchnięte od chłodu i wiatru dłonie. Wymaga dłuższej chwili na wchłonięcie ale warto go stosować.

Zestaw do wykonania:
  • mały kubek lub rondelek do rozpuszczania tłuszczów (stalowy emaliowany lub ze stali nierdzewnej),
  • waga z dokładnością do 1 g,
  • niewielkie naczynia do odważania składników,
  • pojemnik na krem; ze względu na obecność olejków eterycznych (reagują z plastikiem i są wrażliwe na światło) najlepiej słoiczek z ciemnego szkła; może być zwykły szklany słoiczek lub szklany pojemnik po kremie ale potem należy krem przechowywać w ciemnym miejscu). 


Składniki:
  • 50 g oleju kokosowego,
  • 50 g oleju macadamia Omoże być też oliwa z oliwek, czy olej migdałowy),
  • 20 g wosku pszczelego,
  • 30 - 40 kropli olejku eterycznego z drzewa herbacianego (do kupienia w aptekach)*, 
  • pół łyżeczki witaminy E w płynie (opcjonalnie).


Wykonanie


  • Odważyć odpowiednie ilości wosku i olejów w odrębnych naczyniach.
  • W stalowym rondelku lub kubeczku na źródle ciepła rozpuścić wosk (koniecznie jako pierwszy, ponieważ ma najwyższą temperaturę topnienia).
  • Wyłączyć podgrzewanie. Dodać olej kokosowy, rozprowadzić w ciepłym wosku, jeśli masa zaczyna tężeć - lekko podgrzać.
  • Wlać olej macadamia lub inny, który został przygotowany, rozprowadzić.
  • Dodać olejek eteryczny i jesli chcemy - witaminę E. Wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji, przełożyć do pudełeczka na krem.
  • Odstawić do zastygnięcia. 
Potem można się cieszyć z pachnącego i własnoręcznie wykonanego, ekologicznego kosmetyku. Jesli krem ma być używany sporadycznie dobrze jest zrobić mniejszą ilość, aby zużyć w ciągu jednego sezonu. Olejek eteryczny i witamina E pełnią rolę naturalnych konserwantów a wosk i olej kokosowy są stosunkowo odporne na jełczenie. Jeśli chcemy dłużej się nim cieszyć można trzymac go w lodówce.

Krótka charakterystyka kremu


  • Olej kokosowy łatwo się wchłania, ma właściwości bakteriobójcze, działa przeciwzmarszczkowo, ułatwia gojenie podrażnień i skaleczeń. Jest odpowiedzni dla skóry wrażliwej, suchej, atopowej, dotkniętej łuszczycą czy egzemą. 
  • Olej macadamia silnie ujędrnia i uelastycznia skórę, pobudza krążenie. nawilża i odżywia suchą, podrażnioną skórę. 
  • Wosk pszczeli stanowi doskonałą warstwę ochronną, wspomaga leczenie wielu chorób skóry.
  • Olejek eteryczny z drzewa herbacianego działa bakterio, wiruso  i grzybobójczo, idealny dla skóry problematycznej, działa regenerująco. Jak kazdy olejek eteryczny może podrażniać, wymaga sprawdzenia, czy nie wywyołuje reakcji alergicznej.
* Olejki eteryczne mogą podrażniać, lub wywoływać reakcję alergiczną. 

czwartek, 10 grudnia 2015

Pierwsze mydło - metoda na zimno


Pierwsze mydła powinny być proste w wykonaniu. Wskazania kalkulatora powinny mieścić się w wyznaczonych zakresach, wówczas mydło nie zaskoczy podczas pracy i będzie spełniać wszystkie kryteria stawiane mydłom: będzie myło, pieniło się, będzie kremowe, nie będzie zbyt szybko się zmydlać ani wysuszać skóry itp.
Taką propozycją na proste mydło jest mydło kastylijskie mojej receptury.

Najpierw należy przygotować zestaw minimum do wykonania mydła:
  • oklulary ochronne, 
  • rękawice gumowe,
  • fartuch ochronny bawełniany / lniany (NaOH - wodorotlenek sodu, jego wodny roztwór (ług), oraz świeże mydło to substancje żrące),
  • niewielkie naczynie szklane / plastikowe, ze stali nierdzewnej do odważenia NaOH (wodorotlenku sodu),
  • naczynie szklane / plastikowe, ze stali nierdzewnej  o pojemności minimum  0,5 l do przygotowania roztworu wodorotlenku sodu (taki roztwór nazywa się ługiem),
  • garnek emaliowany/ze stali nierdzewnej o pojemności około 1,5 l do odważenia tłuszczów a potem przygotowania mydła,
  • waga z dokładnością conajmniej do 1 g,
  • szpatułka /łyżka/ łopatka plastikowa / silikonowa / ze stali szlachetnej. Jeśli użyjemy łopatki drewnianej, nie będzie można jej później używać do celów spożywczych,
  • dwa termometry do cieczy: jeden do mierzenia temperatury roztworu NaOH (ługu), drugi - temperatury tłuszczów,
  • drugie naczynie minimum 0,5 l (opcjonalnie), jeżeli mydło ma być dwukolorowe
  • blender ręczny,
  • powierzchnia robocza, jeśli jest drewniana powina być przykryta matą silikonową lub ceratą. Pomieszczenie powinno być dobrze wentylowane,
  • forma na mydło (ja użyłam litrowego pudełka po lodach).

Składniki na mydło z 500 g tłuszczów, z przetłuszczeniem 5 % (taka ilość tłuszczów nie ulegnie reakcji i będzie stanowić składnik natluszczająco -pielęgnujący mydła):

  • oliwa z oliwek - 250 g (50 %),
  • olej kokosowy - (150 g (30 %),
  • olej rycynowy - 30 g (6%),
  • olej rzepakowy - 70 g (14 %).
  • NaOH - 77,15 g,
  • woda destylowana - 190 g,
  • olejek eteryczny (opcjonalnie) - 15 g,
  • cynamon (opcjonalnie) - jako naturalny barwnik, jeśli mydło ma być dwukolorowe.
Wykonanie
  1. Założyć ubranie ochronne.
  2. Odważyć NaOH w jednym naczyniu a wodę w drugim, następnie ostrożnie wsypujemy NaOH do wody (NIGDY ODWROTNIE!) i mieszamy szpatułką. Nie wdychać oparów, są drażniące. Można mieszać składniki przy otwartym oknie lub, jesli jest możliwość - na dworze. Po dokładnym rozpuszczeniu NaOH w wodzie, ług należy odstawić w chłodne, bezpieczne miejsce do wystudzenia do temperatury 40 - 60 stopni C.
  3. Odważać tłuszcze kolejno od najbardziej twardego: olej kokosowy - rozpuścić, następnie tłuszcze płynne bez znaczenia, jaka kolejność. 
  4. Kontrolować temperaturę ługu i oleju tak aby obydwie temperatury miały mniej więcej taką samą wartość. Kiedy już temperatura obydwu cieczy będzie taka sama należy powoli wlać ług do oleju (NIGDY ODWROTNIE!), 
  5. Zamieszać delikatnie szpatułką i następnie rozpocząć blendowanie na niskich obrotach. Blendowanie powinno trwać około 3- 5 minut, do momentu aż masa stanie się nieprzezroczysta i osiągnie konsystencję ciepłego budyniu, Kiedy na powierzchni mydła po jej zamieszaniu przez chwilę utrzymuje się ślad można zakończyć mieszanie
  6. Jeśli mydło ma być dwukolorowe odlewamy około połowę płynu do innego naczynia wsypujemy koło łyżeczki cynamonu. Dokładnie blendujemy masę. 
  7. Teraz pora na to, aby wlać mydło do formy. Można się pokusić o artystyczne łatki, ciapki czy ey floresy.
  8. Mydło należy postawić na 24 - 48 godzin w ciepłym miejscu (25 - 35 stopni C) lub zaizolować: owinąć formę ręcznikiem, aby dłużej utrzymało ciepło. 
  9. Po upływie tego czasu można sprawdzić, czy mydło ładnie odstaje od formy, czy jest stałe. Jeśli są problemy można je włożyć do zamrażarnika na około 2 godziny, po czym wyjąć z formy.
  10. Pokroić mydło. Jesli było schładzane trzeba poczekać, aż się ogrzeje, bo może popękać w czasie krojenia. Do krojenia można użyć zwykłego ostrego noża, dobrze się też sprawdzi szpachelka. 
  11. Mydło należy odstawić do poleżakowania w miejscu z dostępem powietrza na 3 - 6 tygodni, przykryte ściereczką lub ręcznikiem papierowym, by uniknąć zakurzenia,. W tym czasie mydłoa uzyskuje odpowiednią twardość. 
  12. Ph mydła dochodzi do odpowiedniego poziomu zwykle po upływie 48 - 72 godzin i dobrze jest je spradzić za pomocą papierka lakmusowego zanim zaczniemy korzystać z mydła. Odpowiednie ph mydła waha się w granicach 8 - 10. Zanim nie osiągnie tego poziomu będzie podrażniać i wysuszać skórę. 

czwartek, 3 grudnia 2015

Domowe mydło. Po co je robić?



No wlaśnie: po co? Na pewno nie po to, by zaoszczędzić - nie, nie, na tym się nie da. Co najwyżej. można zejść do poziomu cen mydeł sklepowych. Patrząc stricte z ekonomicznego punku widzenia powód jest niewystarczający. Jednak, jeśli weźmiemy pod lupę jakość mydeł, ich naturalność tu domowe mydła biorą górę. Nie dość, że trudno znaleźć organiczne mydła w sklepach, to jak już się uda - odpowiednio dużo kosztują.

Mydła przemysłowe "wzbogacone" są o różne substacje, które mają za zadanie podnościć walory mydła: detergenty, konserwanty, sztuczne aromaty i barwniki. Detergenty np. SLS, SLES wzmacniają efekt mycia znacznie naruszając ciągłość płaszcza ochronnego skóry, powodując jej nadmierne wysuszenie, podrażnienie i podatność na infekcje. Konserwanty, np. glikole,  przedłużają trwałość mydła, ale same w sobie mogą zaszkodzić, powodując skutki od wysuszenia skóry po działanie rakotwórcze. Aromaty sztuczne i barwniki mogą conajmniej alergizować a zagłębiając się w temat - okaże się, że ich systematyczne używanie może powodować poważne skutki dla zdrowia. W domu można użyć barwników naturalnych: curry, kakako, kurkuma, cynamon, sproszkowana suszona natka pietruszki, szpinak, spirulina, puree z marchewki czy buraka czerwonego itp. Inną opcją - niestety kosztowną - są barwniki  mineralne. Konserwanty można w składzie pomijać, bo przeciętne mydełko ma trwałość kilkunastu miesięcy. Środowisko zasadowe mydła naturalnie zapobiega jełczeniu. Oczywiście są pewne reguły na to, jak robić mydła, by dłużej mogły leżakować, ale o tym później.

Kolejny powód, by zacząć robić mydełka w domu to fakt, iż domowe mydło będzie zawierało glicerynę. Gliceryna powstaje zawsze w, w procesie powstawania mydła, jako produkt uboczny, z resztą bardzo pożądany. W mydlach przemysłowych glicerynę się "ozdyskuje" i potem przeznacza do sprzedaży oddzielnie, bądź wykorzystuje do produkcji kremów, balsamów mających łagodzić podrażnienia skóry. O ironio!

Domowy wyrób mydeł może stać się pożytecznym hobby. Tworzenie własnych mydełek niesie ze sobą nieskończenie wiele możliwości: od dobierania składników po zabawę formą i kolorem.

Nie będę się rozpisywac nad samą procedurą robienia mydła w domu, ponieważ jest wiele świetnych instrukcji w sieci. Ogólnie rzecz biorąc są dwie metody wytwarzania mydła: na zimno i na gorąco. Metoda na zimno jest prostsza, bardziej ekonomiczna i daje więcej możliwości zabawy formą i barwnymi efektami. Jej wadą jest to, że na mydełko trzeba zwykle poczekać, średnio 3 - 6 tygodni (czasem dłużej). W tym czasie mydło nabiera odpowiedniej twardości, często zyskuje lepszą pienistość (aczkolwiek jej brak nie jest wadą mydła). Metoda na gorąco, trochę mniej ekonomiczna, ze względu na konieczność podgrzewania masy mydlanej, pozwala uzykać prawie natychmiast gotowe mydło.
Poniżej zamieszczam przydatne linki dotyczące domowego wyrobu mydeł:
http://www.herbiness.com/domowa-mydlarnia-moje-pierwsze-mydlo/
http://mydelnica.blogspot.com/2014/07/ohp-czyli-na-szybko-i-na-goraco.html
http://www.herbiness.com/jak-zrobic-mydlo-w-domu/
http://www.mydlo.wdomu.com.pl/wskazowki_do_produkcji_mydla.php
http://soapcalc.net/calc/SoapCalcWP.asp - kalkulator mydlany.

Więcej o domowych mydłach w przyszłych postach. Na dziś wystarczy.